Opowieść o miłości i mroku. I trochę o mnie

Wróciłam do domu wzruszona, przejęta, zamyślona. A potem przeczytałam w internecie opinie i pytania: „o czym właściwie jest ten film?”.  

Natalie Portman zrobiła film na podstawie książki Amosa Oza, którą czytam od miesiąca. Brnę przez strony powoli, sczytując słowo po słowie, bo jest to książka, której szybko przeczytać się nie da. Czasami jest ciężko, trzeba przywołać w pamięci niemodne już dziś nazwiska lub zapomniane wydarzenia. Innym razem opowieść wciąga od pierwszej linijki rozdziału i puszcza daleko po północy. Muszę przyznać, że Opowieść mnie fascynuje i jestem bardzo ciekawa, w jaką całość ułożą się rozsypane na ponad sześciuset stronach wątki.

A film? Film jest niemal idealny. Bardzo poetycki, fotogeniczny, piękny. I przejmująco smutny nawet w momentach radosnych. Opowiada o… Continue reading