Londyn: obrazki mimochodem

W Londynie kończy się ciepły wiosenny dzień. Ludzie robią plany na wakacje, kupują nowe letnie ciuszki albo szybciochem dopijają poniedziałkowe piwo przy jakimś hipsterskim pubie, o którym wie tylko garstka wybranych. Tak jest dzisiaj. Ale jeszcze kilka tygodni temu zacinał deszcz, niemiłosiernie wiało i cieszyłam się, że nie dałam się zwieść blogerkom modowym, które na wiosenne zakupy zakładają lekkie ramoneski. W tamtym momencie pałałam najszczerszą miłością do mojej ciepłej kurtki i czapki. 

Deszcz w Londynie

Zwiedzałyśmy. Dużo chodziłyśmy. Błądziłyśmy ulicami, zaglądając w witryny sklepów, uśmiechając do ludzi w restauracjach. Z wydeptanych przez turystów szlaków schodziłyśmy w puste zaułki. I ponownie wracałyśmy do świata turystów. Mimochodem widziane ulice, ludzie, zasłyszane fragmenty rozmów.

Okolice Big Bena, serce pocztówkowego Londynu. Niemiłosierny ziąb przegania ciepłolubnych turystów do muzeów, oceanarium, gdziekolwiek, byle nie wiało i nie padało. Tymczasem znad Tamizy niesie się znajomy dźwięk dud. Mam nadzieję, że facet zadbał o ciepłą bieliznę.

Dudziasz nad Tamiza

Rozmowa Londyn

My z Anką, takie niby zaprawione wschodnioeuropejskimi zimami, grzejemy ręce gorącą kawą. Ale dobra pogoda to pojęcie względne. Show must go on. Idziemy więc dalej i pozwalamy zabawiać nas ulicznym rozweselaczom.

kolaz1

DSC_8182-1

DSC_8171-1

Twarze, sytuacje. Można tak chodzić godzinami. I kiedy wracam późną nocą do domu, zmęczona ludźmi i kakofonią języków, jutro znowu niecierpliwię się, chcę wsiąść do czerwonego autobusu i jechać w miasto. Tak po prostu.

Londyn czlowiek w witrynie

Londyn

Wieczór to ten moment, gdy musisz odpowiedzieć na parę cholernie ważnych pytań. Z kim? Gdzie? Co? Bo jeżeli w roku jest nieco ponad 360 wieczorów do zagospodarowania, w Londynie każdy będzie inny. Jeśli tylko zechcesz. Piccadilly Circus żyje dziś w rytmie reggae hip hop.

piccadilly circus night

camden town londyn

Camden nuci do bólu znaną piosenkę, której tytułu i wykonawcy nie mogę przypomnieć. Kilka kroków dalej zagłusza ją inna. A potem jeszcze inna. Aż w końcu nie słyszę nic, ale zaczynam czuć zapach jedzenia, które koniecznie muszę spróbować.

DSC_8176-1

camden town

camden town

camden town

Rynek w Camden Town. Można tu przyjść na zakupy, na obiad, na zwiedzanie. Jedzenie z różnych stron świata. Chińska tandeta imitująca coś bardziej szlachetnego. Rękodzieło 100%. Gadżety, o których marzy każdy emo-metal i suknie, za które da się pokroić każda porządna gotka. Pchli targ, antyki, półnagie tancerki w Cyberdogu.

Pół godziny jazdy autobusem stąd – nad wodą unosi się błoga cisza. To kanał, który przecina Islington. I malownicze barki, „parkujące” wzdłuż nabrzeża.

Mieszkanie barka Londyn

Barka w Islington

Inny świat. W szybach samochodów przeglądają się wiktoriańskie kamieniczki. Takie wrażenie, że i jutro, i za kilka dni, ba, nawet miesięcy to miejsce będzie wyglądać identycznie. Nieśpieszne, majestatyczne i takie do cna brytyjskie.

Islington

old car london

oldstyle car

 

  • Magdalena Sienkiewicz

    świetny post !

  • Konrad Sarnowski

    Nooo, foty superowe! :)

  • http://www.blogczekolady.pl/ Aurora

    Gdy ja mieszkałam w Londynie, moją najukochańsza rozrywką było właśnie wsiąść w czerwony autobus i pojechać daleko, by się zgubić ;))

    • Ana Matusevic

      Najlepszy sposób na odkrywanie ciekawych miejsc :)